Kombinacja norweska - www.kombinacjanorweska.dbv.pl
 
Menu
STRONA GŁÓWNA
WYWIADY
GALERIA
STATYSTYKI
ARCHIWUM ANKIET
LINKI
KATEGORIE NEWSÓW
SZUKAJ
TERMINARZ
SKŁADY DRUŻYN
KLASYFIKACJA
TERMINARZ
KADRY NARODOWE
HISTORIA
PŚ LIVE
KLASYFIKACJA
TERMINARZ
WSPÓŁPRACA
REKLAMA
TYPER
FORUM
REDAKCJA
ZIMA 2012/2013
ARCHIWUM
ZASADY
Statystyki
Rafał Snoch
Facebook
Wyniki typera
1. Emil 131
2. Admin 113,5
3. Urbus 97,5
4. PiW 86
5. borek99 68
6. Tomek 37
7. Menson 31
8. tomno491 27,5
9. jedrek 27
10. Daerdin 25,5
PEŁNA KLASYFIKACJA
Ostatnie Artykuły
Brak zawartości dla tego panelu
Aktualności
Łączymy się z www.skipol.pl!      |      Dziękujemy, że byliście z nami i mamy nadzieję, że zostaniecie też na skipolu!      |      Wszystkie nasze stałe rubryki znajdziecie na zupełnie nowej stronie skipol      |      Do zobaczenia!
Subiektywny przegląd wyników i ocena sztabu szkoleniowego

Sezon zbliża się już powoli ku końcowi. Co prawda nasi zawodnicy wystartują jeszcze w pucharze alpejskim w połowie marca, ale przyszła pora na podsumowanie pracy sztabu szkoleniowego, na czele z trenerem Jakubem Michalczukiem. Pojawiały się różne głosy. Jedni twierdzili że zawodnicy zrobili postępy, inni wszem i wobec głosili że nawet zanotowali regres. Postaram się to wszystko przedstawić opierając się głownie na suchych wynikach i subiektywnych porównaniach. Pojawią się także niewygodne, a czasem komiczne cytaty. Będzie to dzieło dla ludzi o mocnych nerwach. Zapraszam do lektury.

Analizę zacznę od naszej eksportowej dwójki Cieślar/Słowiok. To głownie dla nich ta kadra była budowana i to na ich barkach spoczywa odbudowa polskiej kombinacji norweskiej. Niestety Ci dwa wielce utalentowani zawodnicy, od pewnego czasu zatrzymali się w rozwoju, a nawet zanotowali obniżkę formy, szczególnie biegowej. Do pewnego czasu wszystko przebiegało zgodnie z planem i byli oni czołowymi juniorami w swoim roczniku. W pewnym momencie coś się jednak załamało. W swoich analizach będę głownie porównywał wyniki seniorskie. Zawody Alpen Cup nie są tak miarodajne, ponieważ co rok nowi zawodnicy kończą wiek juniora i lepiej skupić się na stratach w zawodach wyższej rangi.

Image and video hosting by TinyPiAdam Cieślar już w styczniu 2009 roku potrafił zająć 12 i 18 miejsce w PK w Kranju, a przecież kilka tygodni wcześniej skończył dopiero 16 lat! Trzeba pamiętać że obsada była średnia (na pewno nie słaba), ale niewiele ponad minuta starty do ścisłej czołówki w której byli Rydzek czy Oranic, pokazywała, że tkwi w nim olbrzymi potencjał. Adam już wtedy potrafił być bardzo wysoko po skokach i jak na swój wiek nie tracił tak wiele w biegu. Można teraz spojrzeć gdzie są Rydzek i Oranic. Pierwszy z nich ma już srebrny medal MŚ wywalczony indywidualnie i jest czołowym zawodnikiem w PŚ, a drugi jest regularnie punktującym zawodnikiem w PŚ. Różnica między nimi a Polakiem zdecydowanie wzrosła. W marcu 2010 Cieślar zajął 7 miejsce w PK w Hoeydalsmo Przegrał z Klemetsenem o niecałe 30 sekund, a doświadczony Norweg (wydawałoby się zbliżający się do końca kariery) zajął wczoraj czwarte miejsce na MŚ w Oslo! W lutym 2011 roku Cieślar z 5 miejsca po skokach spadł na 27 (dwie minuty starty) a pierwszego dnia z 4 na 15 (ponad minuta starty). Czy widać tu gdzieś wyraźny postęp? Raczej nie. Jeśli chodzi o PŚ to też nie ma rewelacji. W grudniu 2009 roku Adam zajął 55 miejsce ze stratą trzech minut do zwycięzcy - Lamy Chappuisa. W styczniu 2011 było to 43 miejsce z niemal identyczną stratą, a minął ponad rok! W międzyczasie (marzec 2010) było jeszcze 43 miejsce w mocno obsadzonym PŚ w Oslo. Wyniki wydają się bliźniaczo podobne. Mistrzostwa Świata Juniorów czyli docelowa impreza dla młodych zawodników też pokazała że trener nie trafił z formą. W wykonaniu Adama Cieślara okazały się kompletna klapą, mimo że początek sezonu miał dosyć obiecujący. Po juniorskim czempionacie w Hinterzarten wydawało się że w Otepaa to Polacy będą rozdawać karty, ale niestety nic takiego nie miało miejsca. Można oczywiście usprawiedliwiać zawodnika warunkami na skoczni, ale to czas biegowy był bardziej niepokojący. Sam zawodnik dostrzega że coś jest nie tak: „Przez dwa sezony robiłem postępy. W tym mamy jednak przestój. Może po takim kroku w tył, w przyszłym sezonie znów będzie lepiej. Coś mi nie idzie w tym sezonie. Miałem kompletnie nieudany start w mistrzostwach świata juniorów”.

Image and video hosting by TinyPi Paweł Słowiok także w styczniu 2009 roku potrafił w PK z 16 miejsca po skokach spaść tylko na 21 miejsce, tracąc do zwycięscy niewiele ponad minutę. W marcu 2010 w PK w Hoeydlsmo spadał już z czołowych pozycji na miejsca w drugiej dziesiątce (15 i 16) z prawie dwuminutową stratą. Rok później przebieg rywalizacji, starta i miejsca na PK w Szczyrku były bardzo podobne. Warto też przypomnieć, że na EYOWFie w 2009 roku Słowiok walczył o zwycięstwo z rok młodszym Niemcem Manuelem Faisstem. Reprezentant naszych zachodnich sąsiadów okazał się lepszy o czubek buta. W tym roku Niemiec jest rewelacją Pucharu Kontynentalnego (6,5,31,14,8,5). Na Mistrzostwach Świata Juniorów także sobie świetne poradził (4 i 6 miejsce), a Paweł odstawał od niego zarówno na skoczni jak i w biegu. Minęły przecież tylko dwa lata. Przejdźmy teraz do „pierwszoligowych rozgrywek”. W grudniu 2009 roku w Ramsau Słowiok zajął w PŚ 52 i 46 miejsce ze stratą niecałych trzech minut do zwycięzców, a ponad rok później w styczniu 2011 w Schnonach uplasował się na 61 miejscu z ponad 4 minutową stratą. Tegoroczne MŚJ nie były tak nieudane jak Adama Cieślara, ale wyniki były gorsze, mimo że rocznik 90 już w nich nie uczestniczył. Czy to jest odpowiedni postęp dla tak młodego zawodnika i czy zatrzymanie się w rozwoju dwóch bardzo utalentowanych zawodników to przypadek? Wydaje się że nie i można domniemywać że w innym kraju byliby już szeroką czołówką na świecie. Inne drużyny są po prostu od nas dużo mocniejsze i nie mogą sobie pozwolić na wystawianie tak młodych zawodników w PŚ.

Andrzej Gąsienica nie ma zbyt wielu seniorskich wyników. W marcu 2009 w drugoligowych rozgrywkach stracił do Klemetsena prawie 7 minut, a dwa lata później w PK w Szczyrku przegrał 4,5 minuty z Klapferem. Mistrzostwa Świata Juniorów i Alpen Cup także wskazują na postęp, szczególnie biegowy. Jego rok starsi koledzy do pewnego momentu także się rozwijali. Wydaje się że problem pojawił się wtedy kiedy przestali być dziećmi, a zaczęli stawać się dorosłymi zawodnikami. Czy z Andrzejem będzie podobnie? Miejmy nadzieje, że nie.

Stanisław Biela nie startował w seniorskich zawodach, ale na MŚJ zaprezentował się bardzo dobrze. Na EYOWFie (zmagając się z przeziębieniem) zajął 6 miejsce. Jego roczny pobyt w kadrze nie jest jednak żadną rewolucją. Trzeba pamiętać że nie jest to anonimowy zawodnik, bo w 2007 roku Biela został vice mistrzem świata w roczniku 94. Wyprzedził go tylko Jakub Przybyła (który de facto też jest powoli marnowany przez Polską myśl szkoleniową).

Image and video hosting by TinyPi Przejdźmy teraz do seniorów. Nie ma ich wielu, ale to ich rozwój powinien być szczególnie ważny w ocenie sztabu szkoleniowego. Można śmiało powiedzieć, że Tomasz Pochwała był rewelacją poprzedniego sezonu. Zawodnik, który dosyć późno zaczął się bawić w kombinacje potrafił już punktować w PŚ. Ściślej rzecz ujmując udało się zdobyć 12 punktów. W tym sezonie było to tylko 5. W PK też nie widać postępów, bo wyniki są bliźniaczo podobne. Najlepsze miejsce w tym i poprzednim sezonie to czwarta lokata, a pozostałe miejsca to solidne występy w drugiej dziesiątce. Tomek zaczął lepie biegać, a słabiej skakać. Nie można go jednak równać z innymi zawodnikami w tym samym wieku bo swoją przygodę z zawodowym bieganiem zaczął stosunkowo późno i nie można mu odmówić talentu. Niestety podobnie jak starsi juniorzy przestał robić postępy. Sam zawodnik nie ukrywa swojego rozczarowania: „Jestem zmęczony psychicznie. Kompletnie mi nie idzie w tym sezonie i nie wiem, gdzie tkwi przyczyna. Wszystko siadło w pewnym momencie. Nie mogę się pozbierać ani na skoczni, ani w biegu. Nie potrafię wytłumaczyć, co się dzieje. Chcę, a nie mogę. Chyba zostały popełnione błędy w przygotowaniach, bo to nie jest dobrze, kiedy na najważniejszej imprezie sezonu nie jest się w formie”.

Przejdźmy teraz do Andrzeja Zaryckiego. Trener przed Mistrzostwami w Oslo napisał na jego temat coś takiego: „Drużyna nie pojedzie. Drużyny jeszcze nie mamy, aby nawiązała walkę z najlepszymi. Mamy trzech dobrych zawodników, którzy stanowią trzon drużyny. Tomek, Paweł, Adam. Andzrej Zarycki ma medal w drużynie na Uniwersjadzie. To wszystko jeżeli chodzi o zawody międzynarodowe. W Szczyrku podczas pierwszego konkursu wiało, a bieg był nieregulaminowy na 12,5km. Pozostałe zawody w COC i Puchar Świata wypadają blado”. Jak można tak oficjalnie zdołować zawodnika i powiedzieć mu prosto w twarz że jest beznadziejny? Nie rozumiem też jak można jeszcze pomniejszać osiągane osobiste sukcesy. To z pewnością bardzo motywuje zawodników do dalszej pracy… Wyniki Andrzeja oczywiście pozostawiają wiele do życzenia. Od pewnego czasu zdarzają mu się tylko pojedyncze dobre wyniki (czym trener nie powinien się chwalić) i nic w tym sezonie się nie zmieniło, a przecież jest to zawodnik, który dwa lata temu potrafił zająć 15 i 16 miejsce na PK w Kranju wykręcając świetne czasy biegowe. Zbliża się bardzo powoli do tego „idealnego wieku” dla kombinatora i postępów niestety nie widać.

Image and video hosting by TinyPi Poza Bielą trzeba też wspomnieć dwóch kolejnych nowych kadrowiczach, a mianowicie o Pyclik i Kupczaku. Michał Pyclik rok temu, będąc poza kadrą, stracił w PK w Karpaczu dwukrotnie niecałe 6 minut do zwycięzców. W tym roku było to niewiele ponad 4 minuty. W tym wypadku trzeba pamiętać o lepszym sprzęcie i o zagranicznych zgrupowaniach, co z pewnością samo w sobie miało wpływ na wynik. Pyclik zaczął zdecydowanie lepiej skakać i to oczywiście trzeba otwarcie przyznać. Skakał dosyć nierówno ale dużo lepiej niż rok temu. Bardziej martwiące są rezultaty osiągane w drugiej części dwuboju. W tym roku podobnie jak rok temu tracił do najlepszych biegaczy w PK ponad trzy minuty. Na trasie biegu nie odnotowano żadnego postępu, mimo że w tym sezonie startował z wyższych pozycji i miał z kim powalczyć. W przypadku Szczepana Kupczaka wygląda to jeszcze gorzej. Rok temu tracił niecałe 6 minut. W tym sezonie, z dużo lepszymi skokami było to odpowiednio minuta i dwie minuty mniej. Podobnie jak w przypadku Pyclika na trasie nie widać żadnych postępów. Czy to przypadek że dwaj nowi kadrowicze nie poczynili żadnych postępów w biegu? W zawodach opłaca się lepiej biegać niż skakać, a żaden z polskich zawodników nie czyni postępów w tej drugiej specjalności. W ocenie formy skokowej też trzeba być ostrożnym bo obaj skakali w tym roku na własnej skoczni w Szczyrku. Na innych obiektach mogło by nie być tak dobrze.


Teraz postaram przejdźmy do kolejnej części mojej analizy. Odniosę się do wielu cytatów.

Kiedyś trener napisał na swoim blogu coś takiego: „Już nie wyglądamy na trasie jak chłopcy do bicia.1min30sek Tomka i około 2minuty Adama do pierwszego czasu biegu świadczy o postępie biegowym. Należy jeszcze solidnie skoczyć na zawodach, aby pojawił się wynik. Zostawiamy sobie tą część na zimę”. Jeśli więc to świadczyło o postępie, to 3 - 4 minuty starty na Mistrzostwach Świata świadczą po prostu o regresie i trzeba to jasno powiedzieć. Można się oczywiście zastanowić czy na MŚ nasi zawodnicy byli przemęczeni. Wtedy bardzo pouczający jest inny fragment: „Jest wcześnie, to dopiero początek listopada. Przed nami cały grudzień, styczeń, luty. Jest jeszcze dużo czasu. U nas jest taka sytuacja, że chłopcy potrzebują paru biegów, aby się rozkręcić. Justyna Kowalczyk też nie zaczyna sezonu od najwyższej formy, tylko powoli podwyższa swoją dyspozycję”. Kilka dni temu mogliśmy przeczytać że Adam Cieślar słabnie (jak to słabnie? zanim się rozkręcił?), a na Mistrzostwach Świata mieliśmy jednoznaczne oznaki tego rozkręcenia. W obu konkursach czasy biegowe wszystkich naszych zawodników w ostatniej dziesiątce. Niestety zawodnicy się nie rozkręcili i niestety żadnego postępu biegowego w zimie nie było.

Natknąłem się też na coś takiego: „Poniżej przedstawiam rozkład jazdy na zimę po to aby nikt (np. Edward Przybyła) nie zarzucał nam, że działamy bez żadnych planów i polityki startowej. (…) 26-04 Mistrzostwa Świata Oslo 2 x indywidual (LH, NH i 10km) i 2 x team (LH i NH 4 x 5km)”. Wnioskuję po tym, że na początku sezonu jeszcze drużyna była. Nie mam pojęcia co się stało, że w trakcie sezonu się rozpadła i nie chce nawet sugerować czyja to może być zasługa, ale jest to dosyć dziwna sprawa. Teraz Edward Przybyła może spokojnie zarzucić działanie bez planów i polityki startowej.

Image and video hosting by TinyPi Kiedyś mogliśmy też przeczytać rzecz niebywałą a mianowicie: „Cierpliwości. Są zawodnicy młodzi, perspektywiczni. Optymalny wiek dla kombinatora to 26-28 lat”. Kilka dni później na podium MŚ stanęli zawodnicy, których średnia wieku to niecałe 22 lata (19+22+24). Dla mnie niestety brzmiało to jak jakieś długodystansowe alibi. Większość z nich osiągnie ten wiek za 7-8 lat, więc przez ten czas mogą zajmować 50 miejsca w PŚ, bo są młodzi. Aż strach pomyśleć co się stanie kiedy do kadry nie trafią tak utalentowani zawodnicy jak Ci, którzy aktualnie się w niej znajdują. Najważniejszy powinien być coroczny i systematyczny postęp, a wiek zawodnika nie powinien mieć takiego znaczenia. Jeśli zawodnik kilka lat temu był lepszy niż w teraz, to chyba nie znaczy że wszystko idzie w dobrym kierunku. Jeśli ktoś nie robi postępów przez pewien okres czasu to albo nie ma talentu (miejsca na MŚJ to wykluczają) albo jest źle prowadzony. Trzeba się zastanowić co zrobić w przypadku gdy kombinator jest źle przygotowywany. Powrócę jeszcze na chwilę do tego optymalnego wieku. Dlaczego tacy zawodnicy jak Mąka czy Broda skończyli kariery przed tym wiekiem? Czyżby wszyscy nie mieli talentu czy może z pewnych powodów nie widzieli perspektyw w tym sporcie? Dlaczego Wantulok został wyrzucony z kadry jeśli ma tylko 24 lata? W grudniu udowodnił że sam może przygotować niewiele gorszą formę od kadrowiczów. Nie był jej w stanie długo utrzymać, ale jednak to o czymś świadczy. W sierpniu mogliśmy przeczytać cos takiego „Cóż dziwne rzeczy się dzieją (jak co roku). Podczas LGP królował Johanes Rydzek, który w zimie o mało co nie dostał batów od Pawła i Adama”. Myślę, że tegoroczne lanie od Rydzka nie będzie już tak mocno akcentowane.

Ostatnia sprawa, która mnie zastanawia to brak kamery w rękach szkoleniowca. Wszyscy pokazywani trenerzy od razu po ”wystartowaniu” zawodnika rozpoczynali nagrywanie jego skoku. Szkoleniowca reprezentacji Polski dwukrotnie pokazywała kamera i nie widziałem żeby przymierzał się on do nagrywania. Podobna sytuacja miała miejsce w Schonach. Trener machnął flagą i telewizja pokazywała, że tylko spoglądał na zawodnika… Być może coś przeoczyłem i nie chcę nikogo osądzać, ale jeśli zawodnicy nie mogą nawet obejrzeć swoich skoków to jak mają poprawiać swoje błędy? Sam Adam Cieślar zapytany o to czy analizował skok odpowiedział: „Nie, bo nawet nie mam na czym. Nie mieliśmy tutaj w Oslo kamery” Czy to profesjonalne podejście?

Image and video hosting by TinyPi Na koniec dla rozluźnienia atmosfery zacytuję słowa Pana Apoloniusza. Ten to potrafi rozbawić do łez: „Posłaliśmy ich tutaj po naukę, nie oczekując jakiś wielkich wyników. Liczyliśmy, że może nieco lepiej zaprezentują się w skokach. Dzięki rywalizacji z najlepszymi mają pękać u tych zawodników bariery w głowie. Tak naprawdę, to dopiero za dwa lata będzie sens wystawiać ich do tego typu zawodów i oczekiwać wyników. Oni są bardzo spokojnie i fajnie prowadzeni przez Zbyszka Kaczmarczyka i Jakuba Michalczuka. Mają też dwóch serwismenów. To naprawdę fajny zespół do pracy, w którym jest dobra atmosfera. Tomek Pochwała jest kombinatorem z odzysku i trudno oczekiwać, że będzie osiągał jakieś wielkie wyniki. Wprawdzie poprawia z roku na rok bieg, to jednak słabiej skacze. To na pewno nie jest nasza przyszłość. O tę raczej nie powinniśmy się martwić, bo w młodszych rocznikach mamy takiego Stasia Bielę czy Andrzeja Gąsienicę”. Jeśli kogoś mamy z odzysku to chyba tylko prezesa. Jak można tak spuentować zawodnika? Trener jak widać uczy się od najlepszych, jeśli chodzi o ocenianie swoich podopiecznych. Ma od kogo czerpać wzorce. Ciekawe co pan Apoloniusz powie jeśli w ciągu najbliższych dwóch lat nie zrobią prawie żadnego kroku do przodu tak jak przez ostatnie dwa lata. Zapewne usłyszymy znów o świetnym sztabie szkoleniowym i o przygotowaniu do Igrzysk Olimpijskich 2022,2026 itd. Ciekaw też jestem co powie, jak Pochwała wystrzeli z formą jak Churavy rok temu. Nie potrafię zrozumieć jak prezes może skreślać swojego zawodnika.

Podsumowując. Znaczący postęp zrobili tylko dwaj najmłodsi zawodnicy Biela i Gąsienica. Nie znaczy to jednak, że ich rówieśnicy nie robią większych postępów, ale jeśli zawodnicy się rozwijają to nie można mieć do nikogo pretensji. Bardziej martwi brak postępów wszystkich starszych zawodników. Tylko Pochwała poprawił się w biegu, ale pary wystarczyło zaledwie na grudzień i styczeń. Reszta zawodników albo nie zrobiła postępów w ogóle albo poprawiła się tylko na skoczni. Czy satysfakcjonuje to kibiców? Jak widać po ankiecie – NIE! Nie przemawia do mnie argument, że kiedyś "nie było niczego", bo trzeba sobie stawiać wysokie cele. Zapewne sam nie byłbym lepszym trenerem, ale każdy ma prawo do oceny i własnego zdania. Tym bardziej jeśli poprze je stosownymi argumentami.

Zapraszam do dyskusji.

Źródło: informacja własna&kombinacjanorweska.blox.pl&onet.pl&PZN.pl

Raku dnia 03 marzec 2011 19:42 · 27 Komentarzy · 1827 Czytań · Drukuj

Komentarze
paragon dnia 03 marzec 2011 22:51
Do jakiej dyskusji ? Spróbujcie wpisać na stronie związku jakikolwiek krytyczny komentarz dotyczący prac tegoż związku . Zobaczycie jak jest otwarty na dyskusje.
Sinister dnia 03 marzec 2011 22:56
sam nie wiem co gorsze. tak wielkie porażki naszych, czy czasy kiedy w ogóle nie było Polaków w konkursach kombinacji :/
Raku dnia 03 marzec 2011 23:11
Zazwyczaj zapraszam do merytorycznej dyskusji, bo staram się merytorycznie odnieść do sytuacji. Było to wielu "zwolleników progresu" więc czekam m.in na ich opinię smiley Wiadomo że strona PZNu rządzi się innymi prawami, ale myślisz Paragonie że dodawanie tam jakichkolwiek komentarzy miałoby jakiś większy oddźwięk? Działacze mają tą stronę w głębokim poważaniu. Zresztą nie ma co się oszukiwać, bo tą też mają w głębokim poważaniu (chyba że będziemy mieli więcej wejść niż Onetsmiley).

Nie uważam żeby nasi zawodnicy odnotowywali jakieś wielkie porażki jak na ich wiek i małe obycie z wielkimi imprezami, ale jeśli wnioski nie zostaną wyciągnięte to będzie bardzo źle. Myślę, że prędko nie doczekamy się kolejnych tak dobrze zapowiadających się kombinatorów.
jan_w dnia 03 marzec 2011 23:19
Trafna i celna analiza, brawo!
A'propos cytatów, ja bym jeszcze przytoczył ten, z wywiadu z trenerem przeprowadzonym przed MŚ:
"A Paweł i Adam będą w Oslo dość długo, a trzeba pamiętać, że w tym roku obaj zdają maturę. Muszą zacząć chodzić do szkoły, żeby ją zdać. Za dwa lata chcemy móc brać ich pod uwagę na wyjazd na Uniwersjadę, abyśmy podtrzymali nową tradycję przywożenia medali z tej imprezy. "

No, skoro to uniwersjada jest celem, to może nie ma się co przejmować? smiley Nawet w obecnej formie walczyliby tam o medale smiley

Swoją drogą, ja nie wiem, dlaczego te zawody cieszą się u nas aż takim uznaniem smiley W innych krajach to co najwyżej jednozdaniowe króciutkie newsy się ukazują na temat uniwersjady (o ile w ogóle! - mówię tu o mediach ogólnych, a nie o serwisach specjalistycznych, takich jak ten, gdyż wiadomo, że tutaj będą się pojawiać informacje także o zawodach niższej rangi), a u nas z medalistów robi się bohaterów. Nie mówię, że należy dyskredytować studenckich mistrzów świata, ale chociaż zważajmy na rangę i poziom zawodów.

Dlaczego czołowi zawodnicy z innych krajów, mimo że formalnie mieliby uprawnienia, w ogóle nie korzystają z okazji występu na uniwersjadach? Jeśli chodzi o kombinację, to w ostatnich latach z czołówki światowej wystąpił tam (i wygrał smiley ) tylko Hettich. A tak poza tym, to zawsze była 3-4 liga.

Czy zatem celem jest przygotowanie zawodników do walki o medale na imprezie 3-4ej kategorii?
Raku dnia 04 marzec 2011 11:34
Zapomniałem o tym cytacie, a faktycznie mistrzowski smiley Pamiętam jak mnie ktoś zaatakował, kiedy napisałem że Uniwersjada to "4 ligowe" zawody, a niestety taka jest prawda. Dlatego podobnie jak Ty nie rozumiałem dlaczego tak długo "medalowe" informacje były nawet na stronie głównej na onecie smiley Nie potrafię zrozumieć też jak trener mógł coś takiego powiedzieć. Za 2 lata to Ci zawodnicy powinni myśleć o Mistrzostwach Świata, a nie o Uniwersjadzie. Tam co najwyżej mogła by pojechać kadra B o ile kiedyś się pojawi czyli np. Pyclik, Kupczak czy Zarycki (oczywiście nie skreślam ich szans na MŚ).
tommylee dnia 04 marzec 2011 12:10
Niestety nasi chłopcy znów rwyglądają na trasie jak chłopcy do bicia", a tok szkolenia jest po prostu źle przygotowany i kompletnie nieprzemyślany. Skoro najważniejsza impreza w sezonie (nie Uniwersjada ) tylko MŚ nie jest głównym celem szkoleniowca to trzeba zastanowić się co on tam w ogóle robi? Nie mówię, żeby włączyli się do walki o medale, bo niestety do czołówki to jeszcze daleka droga ale miejsca w ostatniej dziesiątce to kompletny upadek. Jeśli chodzi o team, to nie trzeba nic sugerować tylko jasno powiedzieć, że jest to kolejna zasługa trenera, który stawia raczej na przypadkowy sukces jednego zawodnika i trafienie na nieoszlifowany diament (ma się na kim wzorować, Małysz - Tajner i wszystko jasne). Niestety w tym miejscu cierpliwość powinna się skończyć, a do głosu powinien dojść rozsądek, kosztowny proces treningowy powinien prowadzić do ciągłego wzrostu formy zawodników, a nie do cofania się w czasie lub stania w miejscu. To nie jest jakiś klub sportowy tylko kadra narodowa, jeśli treningi są bezowocne to trzeba próbować czegoś innego, skutecznego. Co do takich zawodników jak Mąka czy Broda to niestety kolejny przykład na to, że kadra jest źle prowadzona, ponieważ Mąka trenował poza kadrą i w pewnym czasie był najlepszym polskim kombinatorem. A na pytanie dlaczego odszedł jest bardzo prosta odpowiedź, przecież nie mogło być tak, że zawodnik trenujący poza kadrą jest o niebo lepszy od tych prowadzonych przez trenera kadry, to musiało się tak skończyć, trener nie mógł sobie pozwolić na podważanie jego "autorytetu" (celowo użyłem tutaj w cudzysłowie autorytetu, bo należałoby raczej napisać jego brak). Kolejny przykład to Wantulok, który nie tylko w grudniu pokazał, (wygrał także Puchar Jesieni, cykl czterech zawodów i nadal osiąga dobre wyniki startując w Lotosie w kategorii Open), że można przygotować dobrą formę będąc poza kadrą (nie wspominając o tym, że serwis i sprzęt kadrowiczów to inna klasa w porównaniu z wyeksploatowanym i starym sprzętem zawodnika spoza kadry, co można było zauważyć na ostatnich MP w Szczyrku, bieg na trasach Kubalonki, na podbiegach znaczna przewaga siły i techniki, natomiast przy zjazdach tragedia, narty nie jadą). Niestety są to bardzo niewygodni zawodnicy dla całego sztabu szkoleniowego i nie należy takich zabierać na większe zawody, żeby znów nie okazali się lepiej przygotowani poza kadrą. Natomiast brak kamery w ręce szkoleniowca wcale mnie nie dziwi, świadczy to tylko i wyłącznie o nieprofesjonalnym podejściu trenera do swoich zadań, tak jakby w ogólnie nie zależało na postępie, przecież są młodzi, ciepła posadka przez kolejne 7-8 lat zapewniona.
Prezes Tajner opracował do perfekcji wymijające odpowiedzi, gdy jeszcze był trenerem Kadry Skoczów, często pytano go dlaczego tylko Adam Małysz wygrywa, a pozostali zawodnicy nie są nawet jego cieniem, skoro przecież idą tym samym tokiem treningowym, nigdy nie usłyszałem sensownej odpowiedzi, zawsze tylko było szczycenie się wynikami Adama, a to że inni nic nie prezentują schodziło na dalszy plan. Może właśnie "spokojne i fajne prowadzenie przez Zbyszka Kaczmarczyka i Jakuba Michalczuka" nie jest takie idealne jak to twierdzi Prezes, a dobra atmosfera jakoś nie udziela się zawodnikom, skoro nawet nie potrafią stwierdzić co się z nimi dzieje, są zagubieni jak małe dzieci bez matki. A kto inny jak nie trener powinien wiedzieć co dzieje się z jego zawodnikami?
Wypowiedź Tajnera o Tomku Pochwale jest poniżej krytyki, skandal. Przecież jakby nie było, Pochwała na razie ma najwięcej "sukcesów" w tym sezonie. Więc skoro "kombinator z odzysku" jest najlepszy z całej kadry to co można powiedzieć o reszcie? Prezes i trener to jedna rodzina od razu widać.
Kibice już dawno widzą co się dzieje i na pewno nie pomoże tutaj stwierdzenie, że kiedyś "nie było niczego", aby w sporcie zawodowym coś osiągnąć trzeba naprawdę ciężkiej pracy, ale przecież o to w tym chodzi - walka, pot i rywalizacja a na końcu laur zwycięstwa.
"Zapewne nikt z nas nie byłby lepszym trenerem" - pozostawię bez komentarza
zur555 dnia 04 marzec 2011 12:57
Taka jest prawda ze jak pochwała jest kombinatorem z odzysku to Tajner prezesem z odzyskusmiley
Raku dnia 04 marzec 2011 13:14
OK Tommylee zmienił na "Zapewne sam nie byłbym lepszym trenerem(...)" bo być może na stronie są lepsi fachowcy, których przedwcześnie przekreśliłem więc przepraszam za niedopatrzenie. Poza tym dzięki za rozwinięcie niektórych kwestii.

Wszyscy krytycy doczekali się także bardzo konstruktywnej odpowiedzi trenera. Być może odpowiem na to po jakimś czasie ale już teraz każdy się może zaznajomić z błyskotliwą ripostą: http://kombinacjanorweska.blox.pl/2011/03/Skad-taka-wrogosc-Zastanawiam-sie-od-jakiegos.html

Ciekawi mnie szczególnie co w naszej krytyce jest nieobiektywnego? Czy ktoś tu napisał "trener być gupi bo ja tak myśleć" ? Bądźmy poważni. Po raz kolejny odwracanie kota ogonem i zaglądnie komuś w metrykę (zresztą nie do końca trafione). Mało dobrych trenerów nieaktywnych sportowo? Oczywiście nawet nie wymagam od trenera zastanowienia się nad tym czy wszyscy młodzi ludzie mogą uprawiać sport. Nie tylko zawodowo, ale nawet amatorsko. Otóż powiem teraz rzecz niebywałą (dla niektórych) bo nie wszyscy... smiley Nie przypominam sobie też żeby ktoś tu powiedział złe słowo na zawodników i ich zaangażowanie w sport. Sami nie są zadowoleni z wyników więc nie ma co udawać że jest dobrze.

Jestem zażenowany poziomem te wypowiedzi. Jak widać dla trenera większość z nas to zakompleksieni gówniarze, którzy się na niczym nie znają i nie powinni się odzywać bo przecież do przeanalizowania wyników potrzeba wielkiego fachowca. Dziękuje za miłe słowa. Więcej być może na dniach.
moan456 dnia 04 marzec 2011 14:46
Jeśli posłali zawodników po naukę to dla czego nie wzięli Andrzeja Zaryckiego lub Andrzeja Gąsienicy?! Szkoda słuchać tłumaczeń Trenera i Prezesa !!!
tommylee dnia 04 marzec 2011 22:09
Prawda w oczy kole, trener pożal się Boże i tyle w tym temacie.
zur555 dnia 05 marzec 2011 08:39
Każdy krytykuje tylko Pana Michalczuka a nikt nie zauważy ze za bieg głównie to odpowiada Pan Kaczmarczyk. Po za tym nie od dziś wiadomo ze trenerzy mieli utrudnione życie bo PZN ma gdzieś kombinacje. Tajner mówiąc: "Posłaliśmy ich tutaj po naukę, nie oczekując jakiś wielkich wyników. Liczyliśmy, że może nieco lepiej zaprezentują się w skokach. Dzięki rywalizacji z najlepszymi mają pękać u tych zawodników bariery w głowie. Tak naprawdę, to dopiero za dwa lata będzie sens wystawiać ich do tego typu zawodów i oczekiwać wyników. Oni są bardzo spokojnie i fajnie prowadzeni przez Zbyszka Kaczmarczyka i Jakuba Michalczuka. Mają też dwóch serwismenów. To naprawdę fajny zespół do pracy, w którym jest dobra atmosfera. Tomek Pochwała jest kombinatorem z odzysku i trudno oczekiwać, że będzie osiągał jakieś wielkie wyniki. Wprawdzie poprawia z roku na rok bieg, to jednak słabiej skacze. To na pewno nie jest nasza przyszłość. O tę raczej nie powinniśmy się martwić, bo w młodszych rocznikach mamy takiego Stasia Bielę czy Andrzeja Gąsienicę"
uważał ze zrobili Polacy w tym sezonie postęp bo pewnie ani nie wiedział jakie wyniki rok temu mieli. To świadczy tylko o tym jak Pan Tajner interesuje się kombinatorami.

A więc według mnie regres Polskich zawodników to nie jest tylko wian Pana Michalczuka ale również PZN i Pana Kaczmarczyka. Ale nie zmieniam zdania ze sztab powinien być zmieniony.
Sinister dnia 05 marzec 2011 14:14
Pochwała jak dla mnie to ewenement, że jest w stanie mieścić się w trzydziestce przechodząc ze skoków do kombinacji w tak późnym wieku. Szacun dla Pochwały i nie próbujmy go dyskredytować. już kilkukrotnie punktował i zimą i latem, więc to nie były przypadkowe pojedyncze punkty. teraz się pogubił, ale latem na pewno da czadu!
Raku dnia 05 marzec 2011 15:32
Zur masz rację ale chyba trening biegowy i skokowy nie jest prowadzony od siebie niezależnie i ktoś musi być tym głównym szkoleniowcem, do którego należy ostateczne zdanie na temat treningu. Odpowiedzialność nie może się tak po prostu rozbijać.
moan456 dnia 05 marzec 2011 19:59
Powiem tak jeśli mamy liczyć się w przyszłych sezonach w tej dyscyplinie potrzebujemy 2 trenerów: 1- skoki, 2-biegi, 2 serwismenów oraz jak patrze wszystkie dyscypliny nasze mają masażystę ale kombinacja nie!! dlaczego?

Co do treningów myślę że trzeba będzie dużo nowych metod zastosować oraz tez skupić się na skakaniu!!
czortys dnia 06 marzec 2011 15:12
Panie Adminsmiley tak czytam te Pana wnioski i analizy smiley poprostu ŻENADA..... no tak aby strona się utrzymała i zarobić na niej trochę kasy trzeba narobic zamieszania i sensacji najlepiej negatywnej ale wydaje mi sie że nie tędy droga ja już wypisuje sie z jej czytania szkoda czasu smiley
Moira dnia 06 marzec 2011 15:54
Obawiam się, że nie można przeczytać odp na blogu, ponieważ blox informuje o tym, że taki blog nie istnieje... żeby nie było, sam serwis działą poprawnie z tego co widzę
Tomek dnia 06 marzec 2011 16:04
@czortys
Czyżby trener Michalczuk? A jeżeli już piszesz o zarobkach, to powinieneś wiedzieć, że z tytułu tej strony ani admin, ani żaden inny redaktor, nie ma żadnych profitów. Kombinacja to nasze hobby - mamy szczytny cel "popularyzacja kombinacji norweskiej w Polsce". Jeżeli kogoś krytykujemy to nie dlatego, że taka jest ogólna tendencja, ale dlatego, że właśnie tak uważamy.

@Moira
Michalczuk usunął swój blog. Z jego ostatniego wpisu wynikało, że został przez zaszczuty przez sfrustrowanych internautów.
zur555 dnia 06 marzec 2011 18:04
@Pani(e) Czortys

O jakiej sensacji piszesz? Są przedstawione czarno na białym wyniki Polaków i skomentowane najbardziej nieudolne wypowiedzi Trenera i Prezesa.

Ja nie mówię że słabe wyniki to tylko przez Michalczuka. Po raz kolejny (drugi) pisze ze oprócz Pana Michalczuka trenerem jest Pan Kaczmarczyk (odpowiada za biegi). Za słabe wyniki też odpowiada PZN, który na pewno nie zapewnił kombinatorom takich warunków do trenowania jak Pani Kowalczyk i skoczkom. Jedno jest pewnie Pan Michalczuk nie umie reagować na krytykę. Zamiast się bronić przed krytyką, to usuwa bloga. Ja na miejscy Pana Michalczuka bym się bronił założył bym sobie konto i bym na tym portalu próbował się bronić. Na pewno nikt by Pana nie "zjadł".
Raku dnia 06 marzec 2011 18:31
@Czortys

Prosiłbym o rozszerzenie tematu. Dlaczego moje wnioski i analizy to po prostu żenada? Ja tu nie pisałem jakiś subiektywnych opinii (jest ich tu bardzo niewiele), ale opierałem się na wynikach i cytatach. Czemu wszyscy "obrońcy" nie potrafią uargumentować swojego zdania? Wielu z nas nie jest jakimiś przeciwnikami trenera, ale oczekujemy jakiś konkretnych informacji a nie sloganów podobnych do wypowiedzi Tajnera. Dlaczego jest źle?

Tak jak Geiser napisał nikt z tej strony nie dostaje pieniędzy (bo niby gdzie są reklamy?) i działamy w pełni hobbystycznie. Widzę że niektórym ciężko zrozumieć, że można się interesować sportem jeśli nikt z rodziny nie jest zawodnikiem.

@Moira
Tak jak poprzednicy napisali - trener Michalczuk usunął swój blog. zaraz po moim komentarzu z dnia 04 marzec 2011 13:14 pod tym newsem. Czemu? Nie mam pojęcia. Niestety nie zeskanowałem, ale co ciekawsze cytaty mam "na pamiątkę", bo trener w podziękowaniu za konstruktywną krytykę nam (głownie mi) po prostu naubliżał. Fakt. Niektóre komentarze były uszczypliwe, ale nie zamierzam wprowadzać cenzury.
Moira dnia 08 marzec 2011 10:53
Szkoda, chętnie bym przeczytała, no ale mówi się trudno : )
senet dnia 08 marzec 2011 18:15
Dobry artykuł. Pokazuje, że u nas podejście do szkolenia jest kiepskie. Tajner jest słabym prezesem. To co opowiadał o pozostałych biegaczkach było żałosne. Same twierdziły, że nie są w formie a On co innego. Dla niego istnieje tylko Kowalczyk i Małysz. Dlatego był taki nie w sosie jak Adam ogłosił koniec kariery. Poprostu gościu nie ma pomysłu na polepszenie szkolenia w swoim związku.
Raku dnia 08 marzec 2011 19:11
@senet

Jeśli chodzi o Tajnera, to też z czyjąś pomocą trafiłem na jeszcze jedną ciekawą wypowiedź: "Mamy chłopców, których też dosyć szeroko teraz prowadzimy. 17-18 latki, ścisła czołówka światowa w swojej kategorii wiekowej. Za 2-3 lata będą to zawodnicy, którzy powinni w tej dyscyplinie sportu dominować. Sytuacja jest dobra, bardzo perspektywiczna i uważam że jesteśmy ciągle na fali wznoszącej"

To był wywiad dla polskiego radia przed tym sezonem (październik). Minął rok (a konkretnie skończyły się zimowe starty) i Ci chłopcy się oddalili od czołówki w swoim roczniku, a przecież już w następnym sezonie (albo w 2012/2013) mają dominować. Nie mówiąc już o tym, że fala wznosząca w tym momencie brzmi trochę śmiesznie. Sam Prezes rpaplar1; i wymaga od zawodników nie wiadomo czego, więc dlaczego kibice nie mogą się pokusić o jakieś wnioski? Teraz powinien się tłumaczyć dlaczego jego gdybanie się nie sprawdza i coś zmienić, bo nie bierze się to z niczego. To, że się wozi na plecach Kowalczyk i Małysza to rzecz oczywista. Teraz by się z chęcią powoził na plecach Cieślara i Słowioka. Problem polega na tym że najwyraźniej nie mają tak ogromnego talentu jak Kowalczyk czy Małysz i trzeba ich troszkę pomóc, a to już kosztuje.

Witam nowego użytkownika smiley
senet dnia 08 marzec 2011 21:23
@Admin
To tylko pokazuje jakie pojęcie ma p.Tajner. W innych krajach (Norwegia, Niemcy) by się cieszyli z takich juniorów i by na nich chuchali.

Ja również witam wszystkich użytkowników:)
wieniu13 dnia 27 marzec 2011 20:23
nie będę komentował tego słabego sezonu ale wiem jedno, że chłopcy z Karkonoszy już tej zimy zleją nie jednego kadrowicza
jan_w dnia 27 marzec 2011 22:11
@wieniu13: czy masz na myśli chłopców z czeskiej części Karkonoszy? ;-) Bo mimo, że sam z tamtych rejonów pochodzę i chciałbym, aby to, o czym piszesz, była prawda, to śmiem powątpiewać smiley
wieniu13 dnia 28 marzec 2011 20:27
jan_w-uju pożyjemy zobaczymy.Patrz dokładnie na wyniki w następnej zimie i nie ździw się,ok. A skoro jesteś z rejonów Karkonoszy to zapraszam na odwiedziny do mnie.
Raku dnia 30 marzec 2011 14:56
Powodzenia smiley Mam jednak nadzieje, że nie będzie to związane głównie z beznadziejną formą kadrowiczów smiley

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.

Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 861
Najnowszy Użytkownik: fyjcdfzvxr
Klasyfikacje
LGP PK AC
Następne zawody
24/11 Lillehammer
25/11 Lillehammer
01/12 Kuusamo
01/12 Kuusamo
08/12 Erzurum
Ostatnie zawody
MC Liberec 30.09
1 K.Gryczuk 24:31.2
2 M.Dvorak +1:07.4
3 D.Urbaś +1:46.4
4 A.Vodsedalek +2:29.7
5 P.Słowiok +3:27.3
PEŁNE WYNIKI
Ankieta
Ranking Polaków
1. T.Pochwała 24
2. S.Kupczak 15
3. M.Wantulok 12
4. P.Słowiok 9
5. A.Cieślar 7
6. A.Gąsienica 5
7. M.Pyclik 4
8. M.Podżorski 3
8. W.Marusarz 3
10. K.Gryczuk 2
PEŁNY RANKING
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Richarduter
13/08/2017
[url=http://www.lyoncentr
e.fr/585-nike-flyknit-chu
kka-on-feet.html]Nike Flyknit Chukka On Feet[/url] You will see that you just don't must accept a dreary grin if you possess the know-wa


Richarduter
10/08/2017
fjovdna http://www.aroundthecorne
r.fr/835-nike-ninja-homme
-2015.php http://www.travail-intern
et.fr/nike-sb-trainerendo
r-blanche-962.html http://www.home-avenue.fr
/dior-sneak


ThomasEr
31/07/2017
zlojqqd http://www.ilcastellodifu
lignano.it/scarpe-tipo-va
lentino-441.php http://www.intercircoli.i
t/scarpe-armani-con-zeppa
-706.htm http://www.progettocarett
acaretta.it/281


Richarduter
31/07/2017
xoaxcup http://www.intercircoli.i
t/scarpe-armani-per-ragaz
zo-666.htm http://www.pixelgenic.it/
saucony-uomo-2016-nere-74
5.html http://www.cosebuonedicam
pagna.it/ray-ban-wayfa


MerlinJoime
26/07/2017
[url=https://www.isabella
brancolini.it/images/orig
inals/4584-gazelle-adidas
-pinterest.jpg]Gazelle Adidas Pinterest[/url] After reading these guidelines, you could start to know what it r


Archiwum

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl