Amerykanie podali skład na MŚ w Oslo
Dodane przez Raku dnia 25 styczeń 2011 17:51
Mistrzostwa Świata w Oslo rozpoczną się dopiero za miesiąc ale już dziś poznaliśmy oficjalny skład reprezentacji USA na tą imprezę. Tamtejsza federacja narciarska postanowiła że do Norwegii poleci sześciu zawodników. Będą to: Johny Sipillane, Bill Demong, Todd Lodwick, Taylor Fletcher, Bryan Fletcher oraz junior Nick Hendrickson. “Zespół jest mieszanką weteranów i nowicjuszy. Nie możemy się już doczekać występu i liczymy że w Oslo znów pojawią się tłumy kibiców. Przygotujemy się najlepiej jak będzie to możliwe i zrobimy wszystko aby wrócić do kraju z medalami” – komentuje trener Dave Jarrett. Najbardziej utytułowani amerykańscy kombinatorzy nie przywiązywali dużej wagi do Pucharu Świata. Zawody traktowali jako przygotowanie do MŚ i często odpuszczali konkursy. Najlepiej z nich startował Todd Lodwick.

[Kliknij "Czytaj więcej" aby zobaczyć dalszą część newsa"]
Rozszerzona zawartość newsa
Image and video hosting by TinyPi

Mistrzostwa Świata w Oslo rozpoczną się dopiero za miesiąc ale już dziś poznaliśmy oficjalny skład reprezentacji USA na tą imprezę. Tamtejsza federacja narciarska postanowiła że do Norwegii poleci sześciu zawodników. Będą to: Johny Sipillane, Bill Demong, Todd Lodwick, Taylor Fletcher, Bryan Fletcher oraz junior Nick Hendrickson. “Zespół jest mieszanką weteranów i nowicjuszy. Nie możemy się już doczekać występu i liczymy że w Oslo znów pojawią się tłumy kibiców. Przygotujemy się najlepiej jak będzie to możliwe i zrobimy wszystko aby wrócić do kraju z medalami” – komentuje trener Dave Jarrett.

Najbardziej utytułowani amerykańscy kombinatorzy nie przywiązywali dużej wagi do Pucharu Świata. Zawody traktowali jako przygotowanie do MŚ i często odpuszczali konkursy. Najlepiej z nich startował Todd Lodwick. Rozpoczął on sezon od dwóch zwycięstw w Pucharze Kontynentalnym a później przeniósł się do Pucharu Świata, gdzie udało mu się dwukrotnie uplasować w pierwszej dziesiątce. Po kontuzji kolana kilkanaście dni temu do rywalizacji powrócił Johnny Spiallane. Na skoczni nie wiedzie mu się jeszcze najlepiej ale poprawa w biegu widoczna jest gołym okiem. Zanotował on kolejno 32,23,13 i 6 czas biegu. Rewelacyjna postawa na trasie podczas ostatniego konkursu PŚ pozwoliła mu na zajęcie siedemnastego miejsca i zdobycie pierwszych punktów w tym sezonie. Demong wystąpił w PK w Park City. Zajął tam piąte miejsce i odpuścił kolejne starty. Zajmował się rodziną i spędzał czas synkiem, który mu się niedawno urodził. W Pucharze Świata po raz pierwszy wystąpił w Chaux-Neuve i dwukrotnie zajął miejsce w trzeciej dziesiątce. Podobnie jak Spillane nie radzi on sobie jeszcze na skoczni ale notuje już bardzo dobre czasy w biegu. W sobotę był wolniejszy tylko od Gottwalda i Koksliena. Ostatnim pewniakiem do drużyny jest Bryan Fletcher, który notuje najlepszy sezon w karierze. Systematycznie gromadzi on punkty PŚ a nawet raz udało mu się znaleźć w pierwszej dziesiątce. Tym samym zajął on miejsce Bretta i Erica Cameroty, którzy ostatnio na wielkich imprezach uzupełniali wielką trójkę. Dobrym występami w PK (2 i 3 lokata) miejsce wywalczył sobie także Taylor Fletcher. Jako szósty do kadry został dokooptowany najlepszy z juniorów czyli Nick Hendrickson, który podobnie jak Fletcher zadebiutuje na tak ważnej seniorskiej imprezie.

Trzeba pamiętać że Amerykanie będą mogli wystawić w obu konkursach aż pięciu zawodników. Złotego medalu ze skoczni normalnej będzie bronił Todd Lodwick a na obiekcie dużym o drugie mistrzostwo z rzędu będzie walczył Bill Demong, który na skoczni normalnej zdobył również brązowy medal. Warto zaznaczyć że Todd Lodwick wywalczył też złoto w starcie masowym ale w tym roku zrezygnowano z tej konkurencji. Amerykanie drużynowo nie stanęli na podium ponieważ Demong nie mógł znaleźć numeru startowego (miał go pod kombinezonem) i nie dostał zgody na oddanie skoku.