Klaun czy sportowiec?
Dodane przez Raku dnia 04 marzec 2011 01:13

James Lambert miał być egzotycznym urozmaiceniem skoków narciarskich. W ostatniej chwili zdecydował się jednak na występ w kombinacji norweskiej. Jego zdaniem, wśród dwuboistów miał większe szanse na sukces. Na małej skoczni udało mu się wylądować na 57 metrze i przegrał o 20 metrów z przedostatnim zawodnikiem. Jury nie pozwoliło mu na start na skoczni dużej i wtedy rozpętała się wojna.

[Kliknij "Czytaj więcej" aby zobaczyć dalszą część newsa]


Rozszerzona zawartość newsa
Image and video hosting by TinyPi

James Lambert miał być egzotycznym urozmaiceniem skoków narciarskich. W ostatniej chwili zdecydował się jednak na występ w kombinacji norweskiej. Jego zdaniem, wśród dwuboistów miał większe szanse na sukces. Na małej skoczni udało mu się wylądować na 57 metrze i przegrał o 20 metrów z przedostatnim zawodnikiem. Jury nie pozwoliło mu na start na skoczni dużej i wtedy rozpętała się wojna.

Cała aferę spotęgował artykułu na stronie fisnordic-combineed.com, który został zatytułowany przez Egona Theinera „Klaun czy sportowiec?”. Bardzo rozjuszyło to Brytyjczyka i po kilku godzinach artykuł zniknął ze strony. „To jest niedorzeczne. Zostałem uznany za błazna. To wyjaśnia dlaczego nie zostałem dopuszczony do konkursu. Uważam to za obrazę” – mówi Brytyjczyk. „To są moje osobiste odczucia, a nie stanowisko FISu” – odpowiada Theiner.

Jury po wtorkowych treningach zdecydowało, że skoki Brytyjczyka na dużym obiekcie zagrażają jego bezpieczeństwu. Podjęto jednogłośną decyzje i nie dopuszczono go do środowego konkursu Lambert wniósł protest, ale nic on nie zmienił. Theiner w swoim artykule napisał, że Lambert odwraca uwagę od prawdziwych gwiazd kombinacji. Lambert uważa to za dyskryminację: „Im po prostu nie pasuje że Brytyjczyk znajduje się w centrum uwagi.. Moje bezpieczeństwo nie ma tu żadnego znaczenia i to tylko wymówka, bo jest to decyzja polityczna”.

Przed MŚ Lambert stwierdził, że w kombinacji norweskiej ma większe szanse na wyprzedzenie kogoś na skoczni, bo jest tu niższy poziom. Zdaniem Teheinera to tylko potwierdza, że nie ma odpowiednich umiejętności uprawniających go do rywalizowania na tak ważnej imprezie. Jego zdaniem powinny być takie same zasady selekcji jak w Pucharze Świata. Wówczas uniknęło by się podobnych sytuacji.

John Heilig stanowczo zaprzecza, jakoby w grę wchodziły jakieś polityczne decyzje: „Tu chodzi tylko o bezpieczeństwo”.

Źródło: informacja własna&vg.no