Przeżyjmy to jeszcze raz! - Hannu Manninen vs Tino Edelmann
Dodane przez Piotr Walkowiak dnia 02 październik 2012 20:32

Naleśniki z serem, kawa rozpuszczalna z mlekiem, jeszcze przydałby się jakiś epizod z kombinacji norweskiej. O! Już wiem! Może nadal pozostaniemy w temacie wielkiego Hannu Manninena. Pamiętamy jego powrót w roku olimpijskim, gdy pragnął wywalczyć olimpijski wawrzyn, wówczas start w Kuusamo był wyśmienity!

[Kliknij "Czytaj więcej" aby zobaczyć dalszą część newsa]


Rozszerzona zawartość newsa

Naleśniki z serem, kawa rozpuszczalna z mlekiem, jeszcze przydałby się jakiś epizod z kombinacji norweskiej. O! Już wiem! Może nadal pozostaniemy w temacie wielkiego Hannu Manninena. Pamiętamy jego powrót w roku olimpijskim, gdy pragnął wywalczyć olimpijski wawrzyn, wówczas start w Kuusamo był wyśmienity!

Rozpoczęcie sezonu w oddalonym na północy Finlandii ośrodku sportowym Ruka, mieszczącym się obok Kuusamo, w 2009 roku wywołało ogromne emocje! Do gry powrócił słynny Hannu Manninen. Mocarz niesiony był chęcią wywalczenia pierwszego w karierze indywidualnego medalu olimpijskiego. Jednak na początku zaprezentował się w swojej rodzinnej krainie, w pojedynku ze świeżą krwią i pokazał, że z klasy biegowej prawie nic nie stracił!

Hannu Manninen - Kuusamo HS142:



Bieg do kombinacji - Kuusamo 10km: