Jakub Michalczuk: "Wszystko idzie w dobrym kierunku"
Dodane przez Raku dnia 20 grudzień 2010 13:53
Polska kadra kombinatorów norweskich podzieliła się podczas tego weekendu. Juniorzy startowali w Alpen Cupach w Seefeld, a seniorzy w Pucharze Świata w Ramsau. Starty okazały się bardzo owocne, dlatego trener Jakub Michalczuk jest zadowolony ze swoich podopiecznych.


[Kliknij "Czytaj więcej" aby przeczytać dalszą część newsa]

Rozszerzona zawartość newsa
Image and video hosting by TinyPi
Polska kadra kombinatorów norweskich podzieliła się podczas tego weekendu. Juniorzy startowali w Alpen Cupach w Seefeld, a seniorzy w Pucharze Świata w Ramsau. Starty okazały się bardzo owocne, dlatego trener Jakub Michalczuk jest zadowolony ze swoich podopiecznych.

AK: Podczas tego weekendu kombinatorom wiodło się dobrze na obu frontach.

JM: Dokładnie, udało się i w Ramsau i w Seefeld. Jesteśmy bardzo zadowoleni z dzisiejszego dnia. Juniorzy pokazali siłę, a Tomkowi udało się zdobyć pucharowe punkty.

Tomek słabiej prezentował się na treningach, ale w sobotnim konkursie skakał już lepiej.


Zrobił w tej sytuacji tyle, ile mógł najlepiej. Do tego warunki były takie, że to dla nas konkurs ułożył się korzystnie. Przed biegiem nie wiedzieliśmy, jak to będzie, bo 30. zawodnik tracił do Tomka tylko 15 sekund. Ale Tomek walczył dzielnie i udało mu się jeszcze trochę nadrobić w końcówce. Był bardzo zmęczony na mecie, bo pobiegł na 110 procent, ale dzięki temu w niedzielę było bardziej bezstresowo. Wszak było już z czym wracać do kraju.

No i nie ma już problemów z kijkami.

Kijki już się nie łamią, a Tomek nauczył się biegać. Wszystko idzie w dobrym kierunku. Kiedy jeszcze trochę poprawi skoki, to będziemy z niego bardzo zadowoleni.

W zawodach wystąpił także Andrzej Zarycki, choć zapowiadał pan, że tylko Tomek otrzyma szansę startu.

Wystawiłem go, bo na treningach wydawało się, że nie ma między nim a Tomkiem większej różnicy. Dlatego nie było podstaw, aby go nie zabierać. Natomiast w konkursie to nie wyszło i dlatego w niedzielę nie wystartował. Zastanawialiśmy się, czy nie wystawić tutaj Adama, ale trzy biegi pod rząd to byłoby jednak za dużo dla tak młodego zawodnika. Tym bardziej, że juniorzy mają się wykazać w późniejszym terminie pod koniec stycznia.

To był bardzo dobry weekend dla Adama.

Na pewno go to psychicznie podładuje. Poza tym już wie, na co go stać wśród juniorów. To też dobry prezent urodzinowy, ale mu przygotowaliśmy mu tutaj lepszy - mamy tort i zrobiliśmy mu niespodziankę. Z Seefeld jest blisko do Ramsau, więc juniorzy wrócili do nas na noc, wspierali Tomka jako kibice w zawodach i razem wrócimy do domu.

Paweł Słowiok i Andrzej Gąsienica również zaprezentowali się dobrze.


Widać, że Paweł i Andrzej startują coraz lepiej i będzie z nich pociecha. Paweł ciągle szuka swoich skoków, ale biegowo już jest dobrze.

Co teraz?

Czekamy na mistrzostwa Polski, bo rywalizacja powinna być bardzo ciekawa.

Dziękuję za rozmowę


Źródło: Alicja Kosman / PZN